ビズン

OKRĘTY -- opis

Ocena pierwszej oficjalnej produkcji grupy Neurotics. Szkoda, że pozostałe dwa projekty, tzn. "Handelek" i "Powrót" (vel 'Zbierajek') nie doczekały się zakończenia. 'Gra handlowa -- symulator rynku' ugrzązł pod własnym ciężarem, program był tak wielki i skomplikowany, że nie można było nad nim zapanować; 'Powrót' jest prawie ukończony. Ale 'prawie' robi wielką różnicę. Jeśli OSC się zgodzi, być może opublikowane zostaną pliki ADF z grywalną wersją.

--== WRÓĆ ==--

O tym, że grupa Neurotics1 wypuściła swoją pierwszą produkcję wiadomo było już od grudnia zeszłego roku. Większość stałych czytelników BIGOZa wie również, że były to 'OKRĘTY' -- popularna gra w statki.
Niedawno wydębiłem od OSC\NEUROTICS jego autorską kopię w celu przeprowadzenia testu, wyniki którego zaraz poznacie.
A więc od początku:

grę wydała znana na polskim rynku programów komputerowych firma Laboratorium Komputerowe AVALON. Sama gra opakowana jest w ogólnodostępne etui od kasety video. Okładka nie jest nadzwyczajna, ale w pełni oddaje sens i cel gry. Na odwrocie pudełka znalazła się notka od autorów, oraz kilka screenshotów z gry (od razu widać, które były przeliczane z HAMu przez OSC, a które przez LK AVALON -- dział poligraficzny używa najprawdopodobniej Atari ST, bo kolory są strasznie przyciemnione).

Zanim zajrzałem do środka, odruchowo potrząsnąłem pudełkiem. I tu pierwszy minus dla wydawcy: dyskietka telepie się luźno po dość dużym pudle, co zważywszy na jakość usług świadczonych przez Pocztę Polską oraz przedsiębiorstwa przewozowe, może przecież spowodować konieczność wymiany nośnika na prawach rękojmi (czego należy dokonać u wydawcy, a więc znów poczta, zadowolenie klienta spada, mniej zamówień itd itp...)

Otwieram pudełko: W środku instrukcja (jeden arkusz A5), karta rejestracyjna licencji produktu, ulotka reklamowa LK Avalon (większa od instrukcji) oraz dyskietka z programem.
Najpierw uważnie obejrzałem instrukcję. W sumie w statki grał każdy, więc autorzy pominęli szczegółowe opisywanie zasad gry. W instrukcji znalazły się tylko opisy dodatkowych funkcji programu oraz zasady gry na pięciu poziomach trudności.
Napisali też, że gra chodzi na wszystkich Amigach2 i wymaga 1MB RAM.

Uruchomiłem.
Na po cątku intro z podziękowaniami i pozdrowieniami dla wszystkich kumpli. Po odnalezieniu siebie na liście przewinąłem dalej. Program zażądał wpisania odpowiedniej litery z tabelki wydrukowanej w instrukcji -- swoją drogą kiepskie zabezpieczenie, skoro ludzie są w stanie odbić na ksero trzystupięćdziesięciostronicową instrukcję obsługi od "Władcy Pierścieni"3 to dadzą radę jednej małej tabelce -- w ostateczności przepisując ją ręcznie.
Ale nic to! Jedziemy dalej.
Ukazuje się główne menu programu. Możemy tutaj wybrać grę z żywym przeciwnikiem lub z komputerem, poziom trudności, grę na małej lub dużej (16*16) planszy, liczbę strzałów w salwie (1-10) oraz czy ma być przyznawany dodatkowy strzał w wypadku trafienia wrogiego okrętu; mamy też do wyboru trzy muzyczki lub efekty dźwiękowe.
Co do muzyki, to według mnie jest całkiem niezła: nie rozprasza, ale i nie jest zupełnie nudna i monotonna. W innych ocenach Mariusz dostał za nią 7 punktów, czyli tyle samo, co oceniany nieco dalej XTD.

Przechodząc jednak do samej gry:
Program jest bardzo dokładnie doszlifowany pod względem 'kodu' i grafiki, ale trzeba przyznać, że pomysł mimo kilku bardzo ciekawych innowacji nie jest zbyt oryginalny.
Przy grze solo (z komputerem przeciwnikiem) na ekranie ukazują się dwie plansze: na jednej gracz ustawia swoje okręty, natomiast na drugiej są ukryte jednostki przeciwnika. Podczas gry komputer informuje o skuteczności strzału poprzez listwę dialogowąu dołu ekranu; po zatopieniu okrętu wroga ukazuje się obrazek przedstawiający tonący statek (HAM), odpowiednia grafika pokazuje się również po wygraniu rundy (zatopieniu wszystkich okrętów wroga). Muzykę i efekty specjalne można podczas gry przełączać klawiszami funkcyjnymi. Dodatkowo na pierwszych trzech poziomach trudności można skorzystać z raportu o stanie floty (swojej i przeciwnika)
W trybie dla dwu graczy, najpierw każdy z osobna rozstawia swoje okręty (jedna osoba musi "niepatrzeć"), a w czasie gry widoczne są tylko plansze, na których wykonuje się strzały do przeciwnika. Może w wersji 2.0 będzie możliwość gry po przewodzie NullModem?

Podsumowując: 
123456789ABCDEF
Pomysł - ###
Grafika - ###############
Muzyka - ############
Przyjemność grania - #####

Na uwagę zasługuje fakt, że większość grafiki jest w trybie HAM, w najwyższej rozdzielczośći, a cała potrzebna grafika jest ładowana do pamięci, aby nie drzeć dyskiem w czasie gry -- stąd wymagane 1MB RAM.

Zamykając: Przyjemnie jest sobie w coś takiego pograć, szczególnie jak jest z kim -- mnie jednak znudziło się już trzeciego wieczoru.

Iego Ferromagnetyczność
(c)1995



1Tak, ta sama Neurotics, z której pochodzi dr.nefarious of Neurotics... Obecnie z pierwotnego składu pozostał tylko OSC, który zmienił handle na Edydar; zajmuje się WEB/GFX/RAY/AMOS/SWP. Doszedł Bander/ZIK, przeszedłem ja, jako dr.nefarious ZIK/AMOS/WEB/ASC/SWP. Grupa jest nieaktywna.
2W 1993 roku były to A1000, A500, A2000 A500+ i A3000 i wówczas była to prawda. W modelach A1200 i A4000 z systemem KS3.0 i 3.1 Amos nie potrafi otworzyć ekranu w trybie Interlace i wymagany jest patch, np. KS2.1 ładowany z dyskietki.
3Chodzi oczywiście o produkcję z 1992 roku, znaną z pięknej muzyki w czołówce i całkowitej niemal ciszy w czasie gry.



--== WRÓĆ ==--